Mam na imię Łukasz

Chciałem być piłkarzem, podpisywać koszulki i dostawać nowe adidasy od sponsora. A później nadszedł moment, w którym nie wiedziałem, kim chcę być i co chcę robić. Wtedy zostałem trenerem.

Teraz jestem prezesem we własnej akademii piłkarskiej Królewscy Złoczew. Odpowiadam za transfery Beckhamów i trening młodych Raulów. Wiążę dzieciom najnowsze modele butów i odpowiadam na wiecznie nurtujące ich pytanie: „kiedy gramy?”.

Moja praca w klubach

KS Złoczewia Złoczew

Stawiałem tu pierwsze kroki jako piłkarz, a następnie jako trener. To był ten etap, w którym myślałem, że wiem wszystko o piłce i treningu. Nie umiałem przeprowadzać trudnych rozmów z trampkarzami, może dlatego że miałem dopiero 19 lat.

UKS Akademia Piłkarska Wieruszów

W tym klubie mocno rozwinąłem się jako trener pod względem sportowym i organizacyjnym. Zrozumiałem wiele rzeczy, poznałem mnóstwo ludzi, którzy byli dla mnie ogromnym źródłem wiedzy. Czerpałem garściami!

Piłkarska Akademia Lututów

Mocno przyczyniłem się do powstania szkółki piłkarskiej w Lututowie. Wcześniej był to jeden z oddziałów APW. W pewnym momencie drogi zaczęły nam się rozjeżdżać. I w taki oto sposób powstała PAL

Królewscy Złoczew, czyli na swoim

Pomyślałem sobie kiedyś „fajnie byłoby mieć własną szkółkę piłkarską”. Rozmarzyłem się, a pewnego razu postanowiłem zrealizować swój pomysł. I w ten sposób w 2020 roku powstali Królewscy Złoczew.

Po roku funkcjonowania klub gromadzi ponad setkę zawodników. W Złoczewie jeszcze nigdy nie trenowało tylu młodych piłkarzy. Jeszcze nigdy nie wiązaliśmy butów z taką regularnością. Serio. Gramy, strzelamy, bawimy się i razem dążymy do celów:

  1. chcemy wychować jak najlepszych graczy, którzy z powodzeniem będą grać w wyższych ligach seniorskich. Mam nadzieję, że poprzez ujednolicony system szkolenia, dobrych trenerów i ciężką pracę uda nam się to osiągnąć.
  2. chcemy, by dzieciaki były zdrowe, silne, pokochały sport i w przyszłości dalej uprawiały go na szczeblu amatorskim. Promujemy aktywność fizyczną, zdrowe odżywianie i dbamy o to, by nasi mali mieszkańcy złapali bakcyla tak ogromnego, by w przyszłości nie rozstawać się ze ruchem.

Akademia Aktywnego Przedszkolaka

To dopiero jazda bez trzymanki! To nie był mój pomysł. Był on inicjatywą mojej narzeczonej. Jeden z wielu fajnych elementów tworzących Królewskich.

Początkowo byłem sceptyczny. Jak można pracować z grupą 3-latków? Przecież jeszcze nie umieją mówić. A co jeśli któremuś z nich zachce się kupę na boisku?

Dałem się przekonać. Stworzyliśmy specjalną sekcję dla przedszkolaków, dzięki której możemy angażować w sport i piłkę nożną od najmłodszych lat.

Jeszcze nikt nie zrobił kupy na murawie.

Prywatnie

Z zawodu jestem dziennikarzem. Lubię tworzyć fajne treści: teksty, grafiki, plakaty, wideo. Daje mi to poczucie spełnienia. Lubię gdy coś nabiera kształtów dzięki mojej pracy.

Organizuję turnieje i wydarzenia piłkarskie. Na co dzień chodzę na plac zabaw z Wojtkiem, wspólnie czytamy Kubusia Puchatka i jeździmy na treningi do Akademii Aktywnego Przedszkolaka.

W tym czasie moja narzeczona odpoczywa albo przygotowuje nam coś pysznego. Lubimy pyszne rzeczy. W zamian za to zabieram ją czasem na mecz. Jest zachwycona.