W ostatnim czasie w drużynie młodzika sporo pracujemy nad grą w ataku, a konkretnie nad wykorzystywaniem zawodnika „9”. Poświęcamy dużo czasu (głównie piątkowych zajęć, gdzie dominują działania zespołowe), aby doskonalić ten element. Rozmawiamy o tym, jak gracz ten ma poruszać się po boisku, jak powinien „szukać gry” między liniami i między obrońcami i czego od niego oczekujemy w momencie budowania gry.

Dziś zaprezentuję Ci prostą grę, którą wykorzystaliśmy na jednym z naszych treningów. Skupialiśmy się w niej na pracy „dziewiątki”. To prosty środek treningowy, ale bardzo skuteczny. Na początku oczywiście trzeba wyjaśnić zawodnikom i zademonstrować ruchy – gdzie, jak znajdować sobie miejsce, w którym momencie i gdzie szukać linii podania i tak dalej.

Organizacja

  • Pole gry około 25 x 25 metrów, z 5-metrowymi strefami końcowymi.
  • Dwa zespoły po 3 zawodników + neutralny (żółty 9) + neutralni na końcach boiska (biali).
  • Na końcach boiska ustawione otwarte bramki z pachołków lub stożków.

Przebieg

  • Gra toczy się w środkowym polu, zadaniem zawodników w fazie ataku jest budowanie gry i wykorzystywanie zawodnika neutralnego (9), który nieustannie szuka sobie miejsca między zawodnikami broniącymi (niebieskimi) i próbuje tworzyć linię podania (nie obowiązuje przepis o spalonym, choć możesz to później zmodyfikować). Zawodnik neutralny nie może stać w strefie końcowej, musi otrzymać w nią podanie i wtedy może w nią wbiec.
  • Po udanym zagraniu zawodnik neutralny (biały) na końcu boiska „szuka” najlepszego rozwiązania – wyskakuje do jednej z dwóch bramek (tej bliżej), by otrzymać podanie punktujące.
  • Po podaniu punktującym zawodnicy w fazie ataku szybko organizują się na nowo do budowania gry – dziewiątka przechodzi znów wyżej między niebieskich obrońców i gra toczy się w drugą stronę.
  • Po przechwycie piłki przez niebieskich następuje zamiana ról.

Wskazówki

  • Dla nas najważniejszym elementem w tej grze była praca zawodnika „9”, nawet jeśli nie szukał sobie miejsca za linią obrony, to schodził do gry „na ścianę” tworząc miejsce skrzydłowemu lub sobie samemu – po takim odegraniu wbiegał momentalnie w linie obrony.
  • Naciskaliśmy na dobrą wymianę podań – moc i precyzja, by gra była płynna i jak najszybsza.
  • Gdy zawodnicy nie mogli wykorzystać dziewiątki (dobre krycie), mogli wykorzystywać skrzydłowego, który wchodził w pole końcowe i mógł również punktować. Nie ograniczaliśmy się jedynie do jednego zawodnika, ponieważ byłoby to zbyt oczywiste i czytelne. Gra miała dawać jedynie możliwość jego wykorzystywania, ale kreatywność (inne opcje) była dozwolona – jak w meczu.